O lekarzach

Ginekolog do pacjentki:
- Ma pani nadżerkę.
- Świnia, powiedział, ze tylko poliże!

Lekarz mówi do pacjenta:
– To mi wygląda na chroniczne zatrucie nikotyną.
– Ale ja, panie doktorze, w ogóle nie palę.
– Szkoda, bo to mi bardzo komplikuje diagnozę.

Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi:
– Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
– Proszę pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie.
– Uff, a już myślałem, że mam niedobór wapnia.

Przychodzi facet do lekarza:
– Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsenności?
– Tak, ale najpierw trzeba zlikwidować przyczynę.
– Lepiej nie. Żona jest bardzo przywiązana do dziecka.