Studenckie życie

Na egzaminie z medycyny profesor pyta studenta i studentkę:
- Jaka część ciała człowieka może zwiększyć swoje wymiary czterokrotnie?
- Penis - odpowiada studentka.
- Źrenica - odpowiada student.
Profesor chwilę się zastanawia, po czym mówi:
- Panu gratuluję zdanego egzaminu, a pani gratuluję chłopaka.

Studentki mieszkające w akademiku zgłosiły, że mają zepsute umywalki. Następnego dnia woźny domu studenckiego w którym mieszkały, informuje przez radiowęzeł:
- Panie, które mają zatkane niech zejdą na dół. Facet od napraw już czeka.

Pijani studenci podchodzą do taksówkarza:
- Panie kochany, zawieziesz nas pan do akademika za dychę?
- Coście, zwariowali? Nie opłaca się!
- A za trzy, cztery?
- Dobra, wsiadajcie
Podjeżdżają pod akademik.
- Jesteśmy na miejscu - mówi taksówkarz.
Jeden ze studentów odwraca się do kolegów i mówi:
- No to chłopaki trzy, czteeery...
- Dzięęęękuuuuujeeeemyyy!!!

Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
* Od jutra nie piję.
* Od jutra się uczę.
* Dziękuję, nie jestem głodny.

Na egzaminie. Po kilku zadanych pytaniach profesor mówi do studenta:
– Leje pan wodę.
– Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka...


Student zoologii nie był przygotowany do egzaminu. Dowiedział się jednak, że profesor robił kiedyś doktorat na temat dżdżownic, wie o nich wszystko i często o to pyta. Student nauczył się więc wszystkiego o dżdżownicach. Na egzaminie profesor zapytał jednak:
– Co pan wie o słoniach?
– O... o słoniach? No więc słoń, to dziwne zwierzę. Jego trąba przypomina dżdżownicę. A dżdżownica...

Studenci zdają egzamin. Profesor mówi:
- Mam dwa pytania: Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?
Studenci spojrzeli po sobie:
- Cholera! A mówili, że z niego jest taki luzak.

Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach panie w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę:
- Szanowni Państwo należy, bowiem zauważyć, iz byk może mieć do 50 stosunków dziennie. Z pierwszych rzedów unosi się ręka.
- Czy mógłby Pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały?
Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Panie profesorze a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?
- Oczywiście, że z wieloma!
Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?

Bóg wysyła anioła na ziemię i mówi:
- Sprawdź, jak się uczą studenci..
Anioł wraca i mówi:
- Medycyna się uczy, spożywczak i politechnika piją...
Po miesiącu Bóg znowu wysyła anioła a ten jak wraca mówi:
- Medycyna kuje, spożywczak się uczy a politechnika dalej pije ...
Tuż przed egzaminami Bóg znowu wysyła anioła a ten gdy wraca mówi:
- Medycyna ryje, że aż huczy, spożywczak kuje a politechnika się modli.
Na to Bóg:
- I politechnika właśnie zda!

3  stycznia 2006 r. W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów.
- Ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach", mówię wam, super laseczki, kąpiel morzu, drinki z parasolkami, cudo - zagaja pierwszy
- A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego.
A co ty robiłes ? - pyta trzeciego.
- A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego skurwysyństwa