Podczas kursu na skałkach wspina się młoda
adeptka razem z instruktorem. Nagle dziewczyna zaczyna szukać ręką nerwowo
i mówi:
- Panie instruktorze, nie mam chwytu!
Instruktor uspokaja:
- Poszukaj, sprawdź po prawej.
Po chwili dziewczę krzyczy uradowane:
- Mam! Mam szparę, cała ręka wchodzi!
A instruktor na to:
- Ty się kurna nie reklamuj, tylko wspinaj.
Turysta, idąc przez wieś, pyta
chłopca:
– Macie krowę?
– Mamy.
– A kwaśne mleko jest?
– Pełny gor.
– Poproś mamę o litr.
Chłopiec przynosi mleko.
– Ile płacę? – pyta turysta.
– Nie trzeba, bo tam wpadła mysz, mama i tak by dała świniom.