Żydowski

Moniek z Salcią zasypiają wieczorem. Maniek zadaje rutynowe pytania:
– Salcie, zamknęłaś drzwi?
– Zamknęłam – mówi Salcie.
– Przekręciłaś Gerde na dwa razy?
– Przekręciłam...
– Podklamkowy przekręciłaś na dwa razy?
– Pytasz mnie o te same rzeczy co wieczór! Przekręciłam...
– A te sztabę z tym tytanowym zamkiem zamknęłaś?
– Zamknęłam...
– A te małą sztabkę z tą kłódką na szyferek zamknęłaś dobrze?
– O, Moniek, pewno, że zamknęłam...
– A te drugie drzwi podwójna zamknęłaś dobrze?
– Tak.
– Obie Gerdy przekręciłaś na dwa razy?
– Pewnie, że obie... Jakże by inaczej?
– No, a te bolce co wchodzą w sufit, w bok i w podłogę zaryglowałaś?
– Pewnie, te zaryglowałam.
Moniek się zastanawia i mówi:
– Hmm. A ten mały łańcuszek zapięłaś?
– Ach, tego zapomniałam!
– Proszę bardzo! Wejdź kto chcesz, weź co chcesz!!!